Juwenalia Szczecin 2007
maj 29th, 2007 . by vipBardzo fajna impreza. Najpierw bardzo udany koncert T. Love, potem grillowanie na grzędach między akademikami (przypominają się stare dobre czasy mieszkania w DS3), potem Coma i występ bębniarzy z ludzmi żonglującymi ogniem, a na deser O.S.T.R i Westbam. To były jedne z najlepszych juwenalii (i niestety ostatnie).
Podobało mi się to, że każdy koncert odbywał się w innym miejscu; wspomniane grzędy, amfiteatr przy Błoniach, akademiki AR-ki i placyk pomiędzy budynkami US (przy Szwoleżerów).
Niestety nasz rok jakoś się ostatnimi semestrami rozpadł, każdy gdzieś pracuje, nie ma czasu, jest zmęczony, pisze pracę czy inaczej się wymówkuje, niestety wielu z moich ludzi nie spotkałem na juwe. Całe szczęście współlokatorzy z Pocztowej dali radę :)

Całą imprezę uważam za udaną. Jedynym niewypałem były wymyślone przez Uniwerek talony na piwo podczas sobotniego westbama… Na taki talon stało się (hehe, kto stał, ten stał) z godzinę w wielkiej kolejce. Były tylko dwie budki z owymi talonami (za które można było wykupić także tigera lub kiełbaskę) i w każdej budce tylko jeden pan sprzedający. Genialnie. Rok temu wyszło straszne manko to w tym roku chcieli temu zapobiec…
Ech, chciałoby się za rok też mieć juwenalia…
Brak powiązanych wpisów

maj 31st, 2007 at 19:06
No fakt udały się w tym roku, pomimo słabej organizacji zaplecza na koncertach-piwo,kible itp, na T love trzeba było wyjść z koncertu w poszukiwaniu krzaków żeby się za przeproszeniem..hmmem odsikać poza tymm te kolejki po piwo.. ale generalnie zajebiaszczo i klimacik fantastyczny;)